Pozycjonowanie stron - bez umowy?
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Administrator   
Poniedziałek, 27 Lipiec 2009 12:46

Na rynku pozycjonowania stron ustabilizował się profil działania, który jest standardem dla wielu nowych firm chcących wejść w biznes. Jest to pobieranie opłat za pozycjonowanie dopiero w momencie osiągnięcia płatnej pozycji. Zwykle jest to co najmniej 10 pozycja, lub w przypadku najtrudniejszych fraz, 20.

Taki profil działania wymusza szacowanie czasu koniecznego do osiągnięcia tych pozycji, a koszt tej pracy jest wliczony i podzielony na 12, 24 lub 36 ?rat?, doliczonych do każdej faktury. Z reklamowego punktu widzenia, taki schemat płatności wygląda o wiele bardziej korzystnie dla klienta. Okupiony jest umową, w której zawarte są odpowiednio wyliczone kary za zerwanie przedwczesne umowy oraz długi, sięgający 9 miesięcy okres wypowiedzenia. Z punktu widzenia firmy zajmującej się pozycjonowaniem, dochody uzależnione są od pozycji osiąganej przez strony klientów, a wydłużający się czas generuje straty. W obliczu szybszego wypozycjonowania i otrzymania zapłaty, stosuje się techniki przyspieszające, jak na przykład masowe dopalanie strony linkami z SWLi. Jest to niepotrzebne ryzyko, będące wynikiem oferowania atrakcyjnych dla klienta warunków. Być może za kilka lat, ewolucja pozycjonowania zatoczy koło, a rozliczanie będzie polegało na ustaleniu abonamentu za pracę oraz osobnej stawki nie za wysoką pozycję, lecz za pozyskanego klienta lub określony zrealizowany cel. To sensowne rozwiązanie wymusza jeszcze więcej kreatywności, ale efekt można uzyskać znacznie szybciej, a klient płaci de facto mały procent od swojego zysku. W przypadku nietrafionej kampanii i złym doborze promowanych fraz, klient nie zarabia, a pozycjoner traci i sytuacja zmusza go do wprowadzenia zmian i poprawienia skuteczności swoich technik.